Suchaj naszego radia. Ogldaj najlepsze Anime Online Najwikszy polski portal o Naruto Spoeczno Shinigami
Wrzesień 10 2010 16:53:12
Nawigacja
Strona Główna
RADIO
Forum
Redakcja
Szukaj
Kontakt
Multimedia

Naruto Shippuuden (Seria Druga)
Naruto Seria Pierwsza
Naruto Shippuuden Download
Filmy
Original Video Animations (Specjale)
Openings
Endings
Anime Music Videos (AMV)
Walki Shippuuden
Gry Online
StrefaFana
Tapety
Avatary
Fanarty
FanFicki
Opening I - Live action
Las Naruto
NarutoInfo
Kalendarz Odcinków
Biografie Postaci
Opisy Chapterów
Opisy Technik
Pieczęcie
Klany
Kraje i Wioski
Kekkei Genkai
Organizacje
Bijuu (Demony)
Radio
SŁUCHAJ
♪ Pozdrowienia
♫ Utwór na życzenie
♪ Ramówka
Reklama
Facebook
shippuuden.pl na Facebooku
Reklama
Reklama

Chapter 481
Siedziałem do bardzo późna wczorajszego wieczoru wyczekując nowego rozdziału mangi Naruto. Jednak jak można było się spodziewać środowa passa musiała zostać przerwana. Chociaż biorąc pod uwagę, że dzisiaj jest czwartek i zgadując, iż kolejny ukaże się w środę, przerwa wyniesie tylko 6 dni !

Już teraz, nawet stosunkowo wcześnie w porównaniu do odleglejszych numerów, prezentuję chapter 481 zatytułowany "Danzou Dies".

Sasuke przebija Karin i swego rywala techniką Chidori Eisou. Ze słów młodego Uchiha wynika, iż w momencie kiedy jego towarzyszka została wzięta jako zakładnik, stała się tylko ciężarem. Nie wahał się, więc przed jej poświęceniem.
Madara zaś przymierza się do zabrania oka Shisui'ego od Danzou. Tymczasem 6th Hokage po woli zaczyna tracić przytomność, zatapia się we wspomnieniach...

Akcja rozdziału przenosi się do odległych czasów kiedy przywódca korzenia był jeszcze młodym shinobi. Wraz Homura Mitokado, Sarutobi Hiruzen, Utatane Koharu, Akimichi Torifu i Uchiha Kagami tworzył wówczas jedną drużynę pod przywództwem drugiego Hokage, Tobirama Senju. Trwa wielka wojna ninja.

Tobirama wykrył dwudziestoosobowy wrogi oddział prawdopodobnie z Kumogakure. Koharu proponuje zaatakować z zaskoczenia. Kagami jest jednak temu przeciwny sądząc, iż jedynym rozsądnym wyjściem jest wysłanie kogoś jako przynęty. Danzou, a właściwie Shimura Danzou, rozmyśla nad podjęciem się tego zadania jednak nie jest w stanie powiedzieć tego na głos. Tymczasem na ochotnika zgłasza się Sarutobi. Przyszły przywódca korzenia wpada w furię. Rozpoczyna się spór o to kto weźmie udział w tej arcytrudnej misji. W ostatecznym rozrachunku Przynętą postanawia zostać Tobirama. Wygłasza on przemowę, której finałem jest decyzja o oddaniu urzędu Hokage w ręce Hiruzena. Sarutobi akceptuje wolę Senju. Danzou jest w szoku, w głębi serca mając żal do towarzysza broni za to, iż przez całe życie jest o krok przed nim.

Przenosimy się z powrotem do czasów współczesnych. Danzou odzyskuje przytomność. Rozrywa koszulę i wykrzykuje Madarze prosto w maskę: "Dla dobra świata i Konohy nie mogę pozwolić Ci żyć!". Odkrywa umieszczoną na klatce piersiowej odwróconą technikę pieczętującą.
Zwraca się do nieżyjącego już Sarutobiego, iż w ogólnym rozrachunku nie stał się prawdziwym Hokage oraz nie był w stanie prześcignąć przyjaciela pomimo wielu starań.
Z techniki umieszczonej na skórze Danzou zaczyna wydobywać się czarna sfera, która tworzy kulę wokół obecnych.

Tymczasem wracamy do drużyny młodych shinobi Konohy oraz planów Sakury odnośnie Sasuke. Lee pyta Haruno czy nie lepiej było powiedzieć o wszystkim zawczasu Naruto. Spotyka się jednak z odpowiedzią przeczącą. Kiba informuje towarzyszy, iż namierzył Uchihe. Członkini drużyny 7 rozkazuje wszystkim się zatrzymać. Gdy otrzymuje dokładne dane o położeniu uciekiniera od Inuzuki postanawia rzucić bombę usypiającą, by dalej ruszyć sama. Powstrzymuje ją jednak Sai.
Rozpoczyna się rozmowa pomiędzy przyjaciółmi. Sakura pomimo sprzeciwów towarzyszy postanawia podtrzymać swoją decyzję. Klon Saia zaś prowadzi na miejsce Kakashiego.

Akcja wraca do Sasuke i Madary, którzy o dziwo zdążyli na czas uniknąć techniki Danzou. Polegała ona na tym, iż wytworzona sfera miała za zadanie schwytać wszystko w pobliżu i zapieczętować w ciele użytkownika, gdy ten umrze.

Cel Sasuke - Konoha.


Chapter 482 już za tydzień !



Pozdro, Wojtini~~
Komentarze
#34 | Sasukeeee dnia luty 09 2010 22:44:33
Tak i dodam, że nie kreujcie Sasuke na jakiegoœ super silnego ninja skoro w większoœci sytuacjach był ktoœ kto mu pomógł, um. To samo było teraz, jak Karin go uleczyła, bo inaczej by nie mógł się normalnie ruszać, a Danzo miał już aktywowanego Sharingan'a, um. Sasuke jest tylko kimœ pokroju członków z Brzasku. Reszta jak on robiła to samo wtrącając innych w czasie walki - Deidara chciał wysadzić Sunę walcząc z Gaarą, Pain zniszczył Konohę szukając Naruto, a Orochimaru wykorzystywał innych do swoich eksperymentów. Nie wiem jak Naruto zamierza przywrócić drużynę 7, um.


#33 | Dorian dnia luty 09 2010 22:26:16
Co do Karin,to jednak nieco dziwna sprawa,przed atakiem Sasuke użył MS i kazał Karin się nie ruszać.Nieco podejrzane,a co do Sakury,to ciekawe skąd się jej wziął pomysł,by w pojedynkę walczyć z Saskiem,ta laleczka nie ma żadnych szans w takim starciu,ktoœ wczesniej wspominał,że dobra drużyna by sobie z nim poradziła.Ja uważam tak,Neji,Shino i Shikamaru byliby w stanie sprowadzić Saska do parteru.Ktos wspominał również,że nawet Kakashi nie ma szans w starciu z Sasuke.Otóż tego,nie byłbym taki pewny,Kakashi po œmierci Danzo zostanie Hokage i w pełni zasługuje na to miano,sam fakt,że nie będąc z Uchiha był w stanie stworzyć własnego MS juz o czymœ œwiadczy,zwłaszcza,że technika z tym przenoszeniem do innego wymiaru z MS Kakashiego byłaby w stanie załatwić nawet Madarę,bo przy czymœ takim,to te przenikanie Madary może nic nie dać.


#32 | Sasukeeee dnia luty 09 2010 10:44:55
Ci co sądzą, że ten chapter się nie podobał, albo coœ w tym stylu to proponuje dla tych co tak uważają przestać czytać od tego momentu, bo lepszych momentów nie będzie, um. Chapter wypas i teraz mam zupełnie inne wyobrażenie o Danzo. Szkoda, że zginął, chciał dla wioski dobrze, ale wybrał złe sposoby, bo normalne nie pomagały i to zadecydowało o jego klęsce, um. Karin wczeœniej ratował, bo musiał się dostać do Danzo, a teraz, kiedy miało to zadecydować o zemœcie to można to było przewidzieć, że ona zginie. Ja jednak byłem za tym, że przeżyje, bo Sasuke ominął jej punkty witalne (albo i nie, um). Nie ruszaj się wygląda na to, było skierowane do Danzo. Jak ktoœ wczeœniej napisał jestem prawie pewny, że Karin przeżyje, bo Konoha ją uratuję.


#31 | kubicz1993 dnia luty 08 2010 20:05:00
po przeczytaniu nowego chapa moge stwierdzic to samo co wiekszosc z was... kisiel juz poprostu sobie kpiny urzadza jak ktos tak silny jak denzel mogl przegrac z emo saskiem? Przeciez to sie kupy nie trzyma czlowiek bardzo doswiadoczony ginie w walce z jakims gowniarzem mimo ze posiada jakies dodatkowe przekozaczone techniki sharingana, poza tym caly ten sharingan juz zenujacy jest co miesiac sie dowiadujemy o nowej magicznej mocy sharingana. Co do karin wydaje mi sie ze zostala zapieczetowana denzel zbytnio nie oddalil sie od niej a pol mostu zostalo zapieczetowanego wiec raczej znikla z tamtego swiata wraz z danzou



kUbicz
#30 | fracky dnia luty 07 2010 14:09:51
dream zor
Jak przeczytałem te wasze (niektórych) narzekania, że to się robi science fiction, nierealne itp. to pierwszą reakcją był u mnie face palm... Po pierwsze - kto wam powiedział że mangi, a już shouneny takie jak naruto są realistyczne? Nie są i jest to efekt zamierzony ich autorów -.- Co do mnie to jakakolwiek logika kończy się gdy poznajemy sharingana - cokolwiek wymyœli autor i tak moc sharingana może pokonać wszystko, od hokage po ogoniaste bestie(patrz>walka sasuke na szczycie kage i pojedynek z pszczołą - sasuke przez całą walką dostawał oklep, killer miażdżył emo wraz z drużyną pod względem umiejętnoœci i siły i praktycznie 2 razy prawie posłał sasuke do grobu, a tu nagle puf płomyczek i po walce... realizm i logika nie należą do

haha widzisz problem polega na tym że mangi japońskie należą do gatnku fantastyki. Koronnym punktem tego gatunku jest to że swiat przedstawiony musi być oparty na głębokim realiźmie tak aby czytelnik miał wrażenie że taki œwiat mogłby istnieć pod pewnymi warunkami. Te warunki autor przedstawia w postaci różnic między nasz œwiatem a tym fikcyjnym np chakra ninjutsu magia, itp. w obszarze tych praw później wplata postacie. Piszesz że relizm i logika nie są mocną stroną i tu własnie się kompletnie mylisz. To jest mocna strona naruto. Bardzo często postacie korzystają z logiki i dedukcji. Weźmy np kiedy dwie postacie walcza ze sobą bardzo często opowiadają jak to udało im się rozwikłać technikę znaleźć słabą strone przeciwnika. A robią to na podstawie obserwacji i dedukcji czyli cech naszego œwiata przedstawionego. Po za tym w fantastyce muszą być takie rzeczy jak czas ( nie jak w baœni dawno dawno temu) konkretne miejsce ( nie za górami i lasami ) musi być zachowany łańcuch przyczynowo - skutkowy ( nie ma stoliczku nakryj sie).
Widzisz mnie się wydaję że Naruto jest w miarę starannie dopracowanym dziełem i spełnia œciœle warunki gatunku fantastycznego. Ludzi nie denerwuje to że coœ jest mało realne w porównaniu z naszym œwiatem tylko to że autor przyzwczaił nas do pewnych standardów, narzucił œwiatu w swoim dziele pewne ograniczenia , które złamał w kilku ostatnich chapterach. sasuke nie powinien wogóle mieć szans z danzou a jednak w cudowny sposób wygrał. Powinien paœć ze zmęczenia po kilku technikach MS. Nie powinen udoskonalać swoich technik ani tworzyć nowych w czasie rzeczywistym ( jastrząb z przywołania mnie dobił). Na potrzeby sasuke autor wymyœlił jakąœ chakre nienawiœci ble.

Jeżeli tego nie potrafisz zrozumieć to przynajmniej nie krytykuj czyiœ odczuć
Pozdro


#29 | rapsodia-85 dnia luty 06 2010 22:33:43
Nighter- masz racje,z tym zapadaniem sie w ciemnoœć...ileż można, może jednak ekipa Sakury pójdzie tropem Sasuke,i znajdą " przez przypadek" ledwo żywą karin i ją uratują...akcja by się ciekawie zapętliła, a co niby Sasuke ma robić w wiosce liœcia oprócz zabicia starszyzny?o ile pamietam to Pain zrobił z wioski wielki krater,odbudowanie jej w kilka chapów to przesada...A Karin rzeczywiœcie była mniej irytująca niż inne baby w mandze,nie zasłużyła sobie na to...i w tym mangi bleach i naruto są do siebie podobne bo obaj autorzy jakoœ okropnie lubią baby zabijać/ranić


#28 | dream zor dnia luty 06 2010 19:30:14
Imo wbrew temu co niektórzy tu gdybają karin już nie żyje :> Wątpię, żeby madara łapał sasuke w genjutsu - po co niby? Sasuke sam podjął œwiadomą i dobrą (dobrą dla czytelnika mangi - jedna irytująca i kiepska postać mniej) decyzję. A madarze jego zaœlepienie nienawiœcią jest na rękę bo dzięki temu łatwiej jest mu go kontrolować (teraz uchiha nie stawia żadnych warunków i nie ma zachamowań, więc jest lepszym "narzędziem" dla madary)No i w końcu robi coœ złego, bo na razie to tylko ubił orochimaru i itachiego oraz pojmał pszczołę - z czego te 2 pierwsze rzeczy były w gruncie rzeczy dobre(dla całego œwiata ninja), a 3 i tak mu nie wyszła bo raper przeżył. Jedyne co było u niego złe przed porwaniem pszczoły to dezercja z wioski, a nie jest to imo jakąœ powalającą zbrodnią, zwłaszcza w porównaniu do chociażby zabójstwa trzeciego przez oro.
Jak przeczytałem te wasze (niektórych) narzekania, że to się robi science fiction, nierealne itp. to pierwszą reakcją był u mnie face palm... Po pierwsze - kto wam powiedział że mangi, a już shouneny takie jak naruto są realistyczne? Nie są i jest to efekt zamierzony ich autorów -.- Co do mnie to jakakolwiek logika kończy się gdy poznajemy sharingana - cokolwiek wymyœli autor i tak moc sharingana może pokonać wszystko, od hokage po ogoniaste bestie(patrz>walka sasuke na szczycie kage i pojedynek z pszczołą - sasuke przez całą walką dostawał oklep, killer miażdżył emo wraz z drużyną pod względem umiejętnoœci i siły i praktycznie 2 razy prawie posłał sasuke do grobu, a tu nagle puf płomyczek i po walce... realizm i logika nie należą do plusów "Naruto"Wink. A to że danzou miał dna pierwszego i sharingany w łapie oraz tą pieczęć przy œmierci to niby science fiction?? TO WŁAŚNIE MA NAJWIĘKSZY SENS OD WIELU CHAPTERÓW!! Danzo wiedział, że aby być silnym trzeba się przygotować i być ubezpieczonym na każdą okazję (o doœwiadczeniu i obyciu w walkach nie wspominam, bo kisiel olewa to jak może, i np pozwala takiemu szczylowi bez doœwiadczenia jak konohamaru poczęstować rasenganem ciało peina, mimo że masa doœwiadczonych jouninów, juninów i innych ninja z wioski nie mogła nawet się do niego zbliżyć... o opanowaniu w wieku kilkunastu lat techniki którą hokage opracowywał przez lata nie wspominając ). Dlatego się przygotowywał i to długo - dna 1 + sharingany to nie tak hop i już. I to jest logiczne, bo każdy chce się wzmocnić jak może jeœli wie że czeka go jakaœ walka. A nie taki sasuke czy tam hidan którzy wylatują tak jak ich autor stworzył do walki z najsilniejszymi przeciwnikami (u hidana widać było kompletny brak przygotowań, przez co gdyby nie kaukazu poległ by już w walce z asumą i shikamaru, a sasuke jak na razie jedyne co zrobił żeby mieć coœ w zanadrzu to narysował sobie tatuażyki przywołujące shurikeny... Co to niby ma być?)
A jeœli o sens i realizm chodzi to pomyœlcie czy bardziej realne jest to, że koleœ który przygotowywał się i ubezpieczał na wszelki możliwy sposób jest wstanie walczyć długo i zawzięcie (pomijając dosłowną realnoœć tych technik i wmontowywania oczek i dna - ale jak już pisałem realizm w naruto kończy się w momencie gdy pojawia się sharingan) czy też to że pałający zemstą i gniewem koleœ który jest w stanie poœwięcić swoją medyczkę i tropicielkę a nie jest w stanie choć odrobinkę się poœwięcić i przygotować do walki (jakieœ zwoje/shurikeny/zbroje/pieczęcie, no cokolwiek) i mimo tego zawsze wygrywa? Albo naruto który nawet bez korzystania z czakry lisa i przed opanowaniem trybu mędrca był w stanie zostać posłanym na œcianę xxxxxx razy i jeszcze wstać, oraz pokonać przeciwnika który bawił się nim jak dziecko atakiem który użyty na wrogu kilka razy wczeœniej nie robił na nim żadnego wrażenia (rasengan jest do ....) I nie pieprzcie mi tu o silnej woli, która jest największym powerem każdego głównego bohatera shounenów T_T
To tyle jeœli o realizm chodzi.
Jeœli chcecie realizmu i braku power upów z tyłka co odcinek to proponuję przestać czytać i oglądać jakiekolwiek mangi i anime ;P Tu nie chodzi o to żeby to miało sens, tylko o to żeby fajnie się czytało i co chwilę było czymœ zaskakiwanym (chociaż sam piszę że dobija mnie czasem brak sensu w tej mandze, ale to dlatego że wbrew jakiejkolwiek logice zawsze wygrywa sasuke którego nie cierpię, a trzeba mieć jakiœ powód żeby narzekać nie Grin )


#27 | Nighter dnia luty 06 2010 18:34:43
Zawsze uważałem Danzou za podłego drania, który chciał wykorzystać to, że jest Hokage. Po tym chapterze jednak mam mieszane uczucia, a szczególnie coœ w stylu smutku/żalu. Facet naprawdę robił wszystko dla wioski. Rywalizacja z przyjacielem... każdy z nas zapewne coœ takiego w życiu spotkał, w jego przypadku był to Sarutobi. Co do zachowania Sakury, głupia pinda, że się tak wyrażę. Już dawno wszyscy wiedzieli, że z Sasuke nie ma żadnych szans. Ona też powinna zdawać sobie z tego sprawę. Nawet jeœli by rzuciła tą bombą to Kiba by się zapewne zorientował (od tego ma swój nos). Ale na szczęœcie Sai był w pobliżu. Sasuke strasznie chamsko i arogancko się zachował wobec Karin. Zabijając ją, kiedy ona mu już wiele razy uratowała skórę. ,,Balast" - dziwne usprawiedliwienie. Naprawdę jeœli Kishimoto trochę się nie uspokoi z tym jego zapadaniem w ciemnoœć to za nie długo Sasuke całkiem czarny się zrobi.


#26 | gicolek dnia luty 06 2010 15:58:25
Rzadko daję tu komenty, ale œledzę wszystko co tydzień.
Osobiœcie rozœmiesza mnie to jak piszecie, że historia z Danzou odbiera Mandze realnoœci lub robi z niej Science-Fiction. Chciałbym wam tylko przypomnieć, że Naruto ma tyle z realnoœci co Polska z bogatego kraju, czyli nic.
Chyba, że u was w miastach latają ninja z Susanoo lub z Rasen-Shurikenami na porządku dziennym ;D
Szkoda, że Danzou zginął - niby taki super twardy, a wdupił.
Nie lubię Sasuke ... Sad


#25 | Dorian dnia luty 06 2010 14:27:31
Dominius,a dlaczego Naruto ma sie uczyc nowego jutsu? Chyba przeceniasz obecny poziom Sasuke.Gdy Naruto wejdzie w tryb mędrca,to Sasuke w walce z nim utrzyma sie na nogach tylko tak długo,jak długo będzie miał aktywne Susanno.Skoro Naruto był w stanie pokonać Nagato,to tym bardziej poradzi sobie z Saskiem.


Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 67% [2 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Brak oceny]
Dobre Dobre 33% [1 głos]
Średnie Średnie 0% [Brak oceny]
Słabe Słabe 0% [Brak oceny]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox


REGULAMIN!
Jak założyć konto na SB?
Gry
<a href='http://www.game-advertising-online.com/' target=_blank>Game Advertising Online</a><br> banner requires iframes

<a href='http://www.game-advertising-online.com/' target=_blank>Game Advertising Online</a><br> banner requires iframes
Ankieta
Co myślisz o ostatnich odcinkach Naruto Shippuuden?









Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Design created by kuki | Coded by eWe
Theme by GFXpixel.info
9,170,276 Unikalnych wizyt
Copyright © Leeonidas 2008
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2010 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.